Strona główna  /  Inspiracje  /  Jak się ubrać w stylu włoskim? Moje nowe podejście

✦ AI
Jak się ubrać w stylu włoskim? Moje nowe podejście

Jak się ubrać w stylu włoskim? Moje nowe podejście

Inspiracje

Gdy robi się ciepło, a wieczory nadal bywają chłodne, najchętniej wracam do stylu inspirowanego włoskimi ulicami. Z czasem zaczęłam patrzeć na niego mniej jak na perfekcyjnie dopracowany obrazek, a bardziej jak na połączenie wygody, charakteru i ubrań, które naprawdę da się nosić przez cały dzień.

Jak się ubrać w stylu włoskim z lnianą marynarką?

Dla mnie dobrym początkiem jest lniana marynarka w kolorze kremowym. Ma lekko zmiękczoną formę, więc nie wygląda biurowo, a jednocześnie od razu porządkuje całą stylizację. Łączę ją z białym T-shirtem, spodniami z wysokim stanem w odcieniu czekoladowego brązu i skórzanymi mokasynami.

To zestaw prosty, ale nie nudny. Krem rozjaśnia brąz, a len dodaje całości wakacyjnej swobody. Przy bardziej dopasowanych spodniach marynarka może delikatnie opadać na biodra, dzięki czemu proporcje nie robią się zbyt sztywne. Do tego dorzucam małą torebkę na krótkim pasku i złote kolczyki.

Jeansy, biała koszula i włoski luz

Masz w szafie klasyczne jeansy i białą koszulę? U mnie właśnie od takiego duetu często zaczyna się odpowiedź na pytanie, jak się ubrać w stylu włoskim na co dzień. Wybieram jeansy z prostą nogawką, bez mocnych przetarć, oraz koszulę z bawełny, najlepiej nieprześwitującą i odrobinę luźniejszą.

Koszulę noszę częściowo wypuszczoną ze spodni i podwijam rękawy. Czerwone baleriny albo mokasyny w kolorze burgundowym zmieniają charakter zestawu dużo mocniej niż kolejna efektowna ozdoba. Całość uzupełnia brązowy pasek i okulary przeciwsłoneczne w większej oprawce. Jeśli zależy Ci na wygodzie podczas biegania po mieście, ten zestaw naprawdę robi robotę, choć bardzo cienka koszula może szybko się gnieść.

Jak się ubrać w stylu włoskim na letni wieczór?

Na wieczór lubię odsunąć na bok oczywiste czernie i sięgnąć po sukienkę w kolorze głębokiego granatu albo nasyconej czerwieni. Najlepiej działa u mnie długość midi, lekko zaznaczona talia i materiał, który nie przykleja się do ciała przy cieplejszej pogodzie. Satyna wygląda efektownie, ale wybieram ją ostrożnie, bo potrafi podkreślić każdą nierówność i wymaga częstego poprawiania.

Do takiej sukienki dobieram sandały na niewysokim obcasie, plecioną torebkę oraz dużą bransoletkę. Nie dokładam już mocnego naszyjnika — przy wyrazistym kolorze i połysku materiału łatwo przesadzić. Jeśli wieczorem robi się chłodniej, na ramiona trafia krótka marynarka albo cienki kardigan w odcieniu kości słoniowej.

Spodnie z szeroką nogawką i mocny kolor

Ten zestaw ma zupełnie inny rytm. Szerokie spodnie z lejącej tkaniny, na przykład w kolorze oliwkowym, łączę z dopasowanym topem z dekoltem w łódkę. Góra pozostaje prosta, żeby nie konkurowała z objętością nogawek. Przy takim kroju długość ma duże znaczenie — spodnie powinny niemal zakrywać but, ale nie mogą zamiatać chodnika.

  • oliwkowe spodnie z wysokim stanem,
  • top w kolorze waniliowym albo czarnym,
  • skórzane klapki na niewielkim obcasie,
  • torebka w odcieniu koniakowym,
  • złote kolczyki o prostym kształcie.

Lubię ten kontrast, bo stylizacja jest swobodna, ale nadal ma wyraźną linię. Przy niskim wzroście szerokie spodnie mogą optycznie skracać sylwetkę, dlatego wtedy lepiej sprawdza się podkreślona talia i but z choćby minimalnym podwyższeniem.

Włoski styl w wersji codziennej z dzianiną

Najbardziej użytkowa propozycja opiera się na dzianinowej sukience albo spódnicy midi, cienkim pasku i płaskich butach. Wybieram kolory, które nie wymagają ciągłego pilnowania: karmel, śmietankową biel, granat lub ceglastą czerwień. Dzianina daje wygodę, ale nie każda jest równie praktyczna — zbyt miękka szybko się rozciąga, a przy częstym praniu może się mechacić.

Do spódnicy dokładam prosty top i krótką kurtkę z zamszu albo materiału przypominającego zamsz. Wygodne espadryle nadają całości urlopowy charakter, natomiast mokasyny sprawiają, że zestaw lepiej pasuje do pracy. Ta sama baza zmienia się więc wyłącznie dzięki butom i okryciu, co bardzo lubię w budowaniu garderoby.

Właśnie tak dziś rozumiem włoski sposób ubierania: nie jako kopiowanie konkretnego stroju, tylko świadome łączenie prostych rzeczy z jednym mocniejszym akcentem. Raz będzie nim kolor butów, innym razem krój marynarki, duże okulary albo wyrazista torebka. Jeśli masz podobnie, nie potrzebujesz całej nowej szafy — wystarczy kilka ubrań, które dobrze współpracują ze sobą w różnych proporcjach.

Redakcja glamourlady.pl

Zespół redakcyjny glamourlady.pl z pasją śledzi świat mody, inspiracji, stylizacji i najnowszych trendów. Uwielbiamy dzielić się pomysłami i ciekawostkami, inspirując nasze czytelniczki do odkrywania własnego stylu i poszukiwania nowych modowych inspiracji. Tworzymy treści, które w przystępny sposób przybliżają świat mody i pomagają być na bieżąco z tym, co aktualne.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?