Strona główna  /  Trendy  /  Ubrania, które pogrubiają – luźne kroje czy ciężkie tkaniny?

✦ AI
Ubrania, które pogrubiają – luźne kroje czy ciężkie tkaniny?

Ubrania, które pogrubiają – luźne kroje czy ciężkie tkaniny?

Trendy

Jesienią i zimą łatwo wpaść w pułapkę kilku grubych warstw, szczególnie gdy za oknem jest zimno, mokro i człowiek chce po prostu wyjść z domu w czymś ciepłym. Sama lubię wtedy sprawdzać, jak ubrania, które optycznie dodają objętości, połączyć z lżejszymi fasonami, żeby całość nie wyglądała ciężko.

Co sprawia, że ubrania optycznie pogrubiają?

Najczęściej nie chodzi o jeden konkretny fason, tylko o połączenie materiału, długości i proporcji. Puchowa kurtka, gruby sweter, sztywna koszula czy szerokie spodnie mogą wyglądać bardzo dobrze, ale zestawione razem szybko zabierają sylwetce lekkość.

Najbardziej zwracam uwagę na trzy rzeczy: miejsce, w którym kończy się ubranie, kontrast między górą i dołem oraz fakturę tkaniny. Puszysta dzianina, boucle, sztruks i pikowanie odbijają światło inaczej niż gładka bawełna czy lejąca wiskoza, dlatego od razu robią więcej wizualnego zamieszania.

  • Grube materiały dodają objętości, ale dobrze wyglądają z prostszym dołem.
  • Oversize potrzebuje choć jednego elementu, który porządkuje proporcje.
  • Jasne kolory przyciągają uwagę, szczególnie gdy pojawiają się na dużej powierzchni.

Gruby sweter i satynowa spódnica

To moje ulubione przełamanie cięższej góry. Gruby wełniany albo bawełniany sweter zestawiam z gładką spódnicą midi z satyny lub lejącej tkaniny. Miękka dzianina daje przytulny efekt, a połyskliwy dół dodaje stylizacji ruchu i nie pozwala jej zamienić się w bezkształtny kokon.

Sweter noszę luźno, ale lekko podwijam go z przodu, żeby zaznaczyć talię bez mocnego opinania. Do tego pasują krótkie botki na stabilnym obcasie albo proste mokasyny. Jeśli wybieram jasną górę, dół zostawiam w głębokim brązie, granacie lub czerni. Taki kontrast działa lepiej niż łączenie dwóch bardzo grubych i jasnych rzeczy.

Ubrania, które pogrubiają, w wersji z szerokimi spodniami

Szerokie spodnie same w sobie nie muszą poszerzać sylwetki, ale bardzo łatwo stracić przy nich proporcje. U mnie najlepiej sprawdza się zestawienie spodni z lejącej tkaniny i krótszej, dopasowanej marynarki. Gdy materiał jest sztywny albo mocno się gniecie, efekt bywa mniej wygodny na co dzień, zwłaszcza po kilku godzinach siedzenia.

Do spodni z wysokim stanem dobieram prosty top, cienki golf albo koszulę wpuszczoną tylko z przodu. Marynarka może mieć trochę szersze ramiona, ale nie powinna kończyć się w najszerszym miejscu bioder. Całość uzupełniam butami z wydłużonym noskiem, bo pomagają zachować pionową linię.

Pikowana kurtka i spokojna baza

Pikowana kurtka to jeden z tych elementów, które potrafią zdominować cały zestaw. Szczególnie dotyczy to modeli bardzo błyszczących, krótkich i mocno napompowanych. Nie rezygnuję z nich całkowicie, ale łączę je z ubraniami o gładkiej powierzchni, zamiast dokładać kolejną wyrazistą fakturę.

Najprostszy zestaw tworzą:

  • krótka pikowana kurtka w kolorze oliwkowym, granatowym albo czekoladowym,
  • gładkie jeansy z prostą nogawką,
  • cienki sweter lub longsleeve w jednym kolorze,
  • smukłe botki albo sneakersy bez dużej, ciężkiej podeszwy.

Przy takiej bazie kurtka zostaje głównym punktem stylizacji, ale nie konkuruje z resztą. Jeśli pogoda robi się naprawdę zimowa, wolę dłuższy model o mniej napompowanym kroju niż bardzo krótką kurtkę, pod którą trzeba upchnąć kilka warstw.

Duża koszula, dzianinowa kamizelka i wąski dół

Warstwowe stylizacje mają super klimat, choć łatwo przesadzić z objętością. Obszerna koszula noszona pod grubą kamizelką może dodać sporo szerokości w górnej części sylwetki, dlatego zestawiam ją z prostymi jeansami albo spodniami o lekko zwężanej nogawce. Nie chodzi o mocne opinanie, tylko o zachowanie różnicy między luźną górą a spokojniejszym dołem.

Lubię, gdy spod koszuli wystaje kilka centymetrów mankietów i zaokrąglony dół. To drobny szczegół, ale sprawia, że warstwy wyglądają zamierzenie, a nie jak przypadkowo narzucone ubrania. Kamizelkę wybieram raczej z cienkiej dzianiny, bo bardzo gruba wełna w połączeniu z obszerną koszulą szybko robi się niepraktyczna pod płaszczem.

Oversize’owy płaszcz i lekkie dodatki

Oversize’owy płaszcz potrafi wyglądać świetnie, ale jego długość ma ogromne znaczenie. Przy bardzo szerokim kroju i długości do połowy łydki cała stylizacja może stać się ciężka, szczególnie gdy dołożę duży szal i masywne buty. Dlatego wybieram jeden mocny dodatek, a resztę zostawiam bardziej uporządkowaną.

Do płaszcza o prostych, szerokich ramionach dobieram spodnie z kantem i małą torebkę na krótkim pasku. Jeśli płaszcz jest jasny, dodatki mogą być czarne albo bordowe, żeby zbudować wyraźną linię kolorystyczną. Przy ciemnym okryciu lubię natomiast jasny szalik z gładkiej wełny, który rozświetla okolice twarzy bez dokładania kolejnej dużej warstwy.

Nie traktuję ubrań, które pogrubiają optycznie, jak zakazanej części garderoby. Gruby sweter, szerokie spodnie czy pikowana kurtka mogą robić robotę, kiedy obok nich pojawia się coś gładkiego, krótszego albo bardziej dopasowanego. Najczęściej właśnie taka zmiana jednego elementu — butów, długości góry lub materiału — wystarcza, żeby ten sam zestaw nabrał zupełnie innego charakteru.

Redakcja glamourlady.pl

Zespół redakcyjny glamourlady.pl z pasją śledzi świat mody, inspiracji, stylizacji i najnowszych trendów. Uwielbiamy dzielić się pomysłami i ciekawostkami, inspirując nasze czytelniczki do odkrywania własnego stylu i poszukiwania nowych modowych inspiracji. Tworzymy treści, które w przystępny sposób przybliżają świat mody i pomagają być na bieżąco z tym, co aktualne.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?