Strona główna  /  Inspiracje  /  Jak się ubrać w stylu francuskim bez przesady z dodatkami

✦ AI
Jak się ubrać w stylu francuskim bez przesady z dodatkami

Jak się ubrać w stylu francuskim bez przesady z dodatkami

Inspiracje

Jesienna mżawka, chłodny poranek i pierwsza kawa wypita w biegu mają w sobie coś bardzo francuskiego. Właśnie wtedy najchętniej wracam do prostych zestawów, w których paski, jeans, trencz i czerwona szminka robią całą robotę bez efektu przebrania.

Jak się ubrać w stylu francuskim na co dzień?

Najbardziej przekonuje mnie francuska nonszalancja, czyli ubrania dopracowane, ale nie wyglądające tak, jakby ich zestawianie zajęło pół poranka. Zamiast wielu trendów naraz wybieram jeden charakterystyczny element i spokojną bazę. Dzięki temu stylizacja jest wyrazista, ale nadal nadaje się do pracy, na zakupy czy zwykły spacer po mieście.

W mojej wersji tego klimatu dobrze działają:

  • bawełniana koszulka w granatowo-białe paski,
  • proste jeansy z wysokim lub średnim stanem,
  • skórzane mokasyny albo baleriny z zaokrąglonym noskiem,
  • mała torebka na krótkim pasku i delikatna biżuteria.

Nie chodzi o kopiowanie całego paryskiego stereotypu. Jeśli masz w szafie tylko czarne spodnie, białą koszulę i płaskie buty, już da się zbudować podobny efekt. Najważniejsza jest proporcja: luźniejsza góra dobrze wygląda przy prostym dole, a przy szerokich spodniach zwykle wybieram bardziej dopasowaną koszulę.

Paski, jeansy i marynarka, czyli zestaw z miejskim luzem

To połączenie wybieram, kiedy chcę wyglądać swobodnie, ale jednak trochę bardziej składnie niż w samej koszulce i denimie. Granatowo-biała koszulka w paski dostaje drugie życie dzięki czarnej albo granatowej marynarce o lekko luźnym kroju. Do tego proste jeansy, najlepiej bez mocnych przetarć, oraz mokasyny lub białe płócienne trampki. Marynarka porządkuje całość, a denim sprawia, że zestaw nie robi się zbyt oficjalny.

Przy takiej stylizacji nie dokładam już dużej torby z widocznym logo ani kilku mocnych akcentów naraz. Wystarcza zegarek, cienki pasek i okulary przeciwsłoneczne. Jeśli lubisz bardziej kobiecy efekt, podobną bazę można połączyć z balerinami i apaszką przewiązaną przy szyi, choć przy bardzo drobnej sylwetce szeroka marynarka może optycznie przytłaczać.

Trencz na chłodniejszy dzień i francuski minimalizm

Trencz jest dla mnie jednym z najprostszych sposobów na to, żeby zwykły zestaw nabrał charakteru. Wybieram model do kolan, z paskiem w talii i dość miękką linią ramion. Klasyczny piaskowy kolor pasuje do czerni, granatu, bieli i denimu, więc nie wymaga budowania garderoby od zera.

Pod spód zakładam cienki czarny golf, proste spodnie z wełnianej mieszanki i skórzane botki na niskim obcasie. W cieplejszy dzień golf zamieniam na białą koszulę, której kołnierzyk lekko wystaje spod płaszcza. Ten zestaw dobrze sprawdza się w drodze do pracy, ale nie jest przesadnie formalny, szczególnie jeśli rękawy trencza są niedbale podwinięte.

Praktyczna sprawa: jasny trencz szybko łapie ślady przy kieszeniach i mankietach. Jeśli zależy Ci na ubraniu łatwym w codziennym użytkowaniu i częstym praniu, granatowy lub ciemnooliwkowy model może być mniej problematyczny niż beżowy.

Dzianina, spódnica i baleriny w miękkiej wersji

A co, jeśli paski i marynarki nie są Twoją bajką? U mnie francuski klimat równie dobrze buduje miękka dzianina. Cienki kardigan w kolorze ecru albo głębokiej czerwieni łączę z prostą spódnicą midi, najlepiej z bawełny, denimu lub matowej satyny. Ważne, żeby góra nie była bardzo obszerna, bo długość midi i gruby sweter potrafią skrócić sylwetkę.

  • kardigan zapinany na drobne guziki,
  • spódnica midi z wyraźną talią,
  • baleriny albo krótkie botki,
  • mała torebka i cienki pasek.

Kolorystycznie lubię zestawienie ecru, czerni i jednego mocniejszego tonu, na przykład bordowego. Taki akcent nie wymaga biżuterii w dużej ilości. Trzeba tylko pamiętać, że dzianina z domieszką akrylu może szybciej się mechacić, dlatego przy ograniczonym budżecie wolę jeden porządniejszy kardigan z bawełny lub wełny niż kilka przypadkowych swetrów.

Sukienka koszulowa z detalem, który zmienia całość

Francuski styl nie musi opierać się wyłącznie na spodniach. Prosta sukienka koszulowa w granacie, czerni albo przygaszonej czerwieni daje sporo możliwości, zwłaszcza gdy ma długość za kolano i niezbyt obcisły krój. Sama sukienka pozostaje spokojna, a charakter zmieniam dodatkami.

Na co dzień zestawiłabym ją z płaskimi mokasynami, skórzanym paskiem i małą apaszką przewiązaną na uchwycie torebki. Na wieczór wystarczą botki na słupku oraz kolczyki o geometrycznym kształcie. Nie wybieram tu błyszczących rajstop ani bardzo wysokich szpilek, bo łatwo zgubić lekkość i zamienić prostą stylizację w przesadnie wystrojoną.

Jedna baza, kilka sposobów na francuski charakter

Najbardziej lubię to, że nie trzeba kupować osobnej garderoby, żeby zbliżyć się do tej estetyki. Ta sama koszulka w paski może pojawić się pod marynarką, trenczem albo kardiganem. Jeansy zmienią charakter zależnie od butów, a apaszka potrafi połączyć kolory nawet wtedy, gdy reszta stroju jest bardzo prosta.

Jeśli zastanawiasz się, jak się ubrać w stylu francuskim, zaczęłabym od ograniczonej palety: bieli, granatu, czerni, czerwieni i jednego odcienia brązu. Potem dodałabym fasony, które dobrze znoszą codzienne życie, pralkę, zmienną pogodę i długi dzień poza domem. Dla mnie właśnie w tym tkwi urok tych zestawów — są wystarczająco charakterystyczne, ale nadal można je mieszać bez ciągłego kupowania nowych rzeczy.

Karolina

Jestem Karolina i uwielbiam modę oraz dobry styl. Lubię odkrywać nowe trendy, tworzyć oryginalne stylizacje i inspirować się modą uliczną. Na blogu dzielę się pomysłami na ciekawe zestawy i pokazuję, jak łączyć kolory, fasony oraz dodatki. ✨

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?