Szykujesz się do pracy, na kawę albo zwykły dzień w mieście? Ja zaczynam od jednej dopracowanej rzeczy, najczęściej marynarki, a potem przełamuję ją wygodnymi fasonami, żeby całość nie wyglądała zbyt oficjalnie.
Styl elegancki na co dzień — jak go stworzyć?
Dla mnie codzienna elegancja nie polega na tym, żeby wszystko było idealnie wyprasowane i utrzymane w czerni. Znacznie lepiej działa połączenie jednej bardziej formalnej rzeczy z ubraniami, które naprawdę da się nosić przez kilka godzin bez poprawiania ich co pięć minut.
Najczęściej bazuję na marynarce o lekko luźniejszym kroju. Dobrze, gdy ma miękką konstrukcję, wełnę z domieszką albo gęsty materiał garniturowy, który nie wygląda jak cienka narzutka. Zwracam też uwagę na długość — model kończący się mniej więcej na wysokości bioder łatwo zestawić z jeansami, spodniami z szeroką nogawką i sukienką.
Jeśli masz ograniczony budżet, nie potrzebujesz od razu całej nowej garderoby. Jedna granatowa, grafitowa albo czekoladowobrązowa marynarka potrafi zmienić charakter kilku prostych zestawów. Jasne, bardzo cienkie tkaniny bywają zdradliwe: szybko się gniotą, elektryzują i po praniu tracą formę, więc przed zakupem sprawdzam skład oraz zalecenia dotyczące pielęgnacji.
Marynarka i jeansy, czyli elegancja z miejskim luzem
To zestaw, do którego wracam, gdy chcę wyglądać schludnie, ale nie mam ochoty na efekt „idę na spotkanie zarządu”. Do granatowej marynarki dobieram jeansy z prostą nogawką, najlepiej w średnim albo ciemnym odcieniu niebieskiego. Przy jaśniejszym denimu całość robi się bardziej weekendowa, natomiast ciemny kolor spokojnie odnajduje się także w biurze z luźniejszym dress code’em.
Pod spód pasuje biała koszulka z grubszej bawełny, top z dzianiny albo koszula bez przesadnych ozdób. Lubię, gdy góra jest częściowo wpuszczona w spodnie, bo wtedy proporcje nie robią się ciężkie. Mokasyny dodają zestawowi klasy, a czyste sneakersy od razu zdejmują z niego kilka tonów formalności.
Przy tym połączeniu pilnuję długości jeansów. Nogawka kończąca się tuż nad cholewką wygląda lekko, ale przy masywniejszych butach może optycznie skracać nogi. Z kolei zbyt długie spodnie zbierają się pod marynarką i szybko wyglądają niedbale.
Jak stworzyć elegancki zestaw z szerokimi spodniami?
Szerokie spodnie z lejącego materiału dają efekt, który bardzo lubię: są wygodne jak piżama, ale wizualnie mają w sobie sporo szyku. Wybieram modele z wysokim stanem i zaprasowanym kantem, w kolorze czarnym, grafitowym lub śmietankowym. Przy takiej objętości na dole góra powinna być bardziej uporządkowana.
- krótki kardigan zapinany na guziki,
- gładki top z dekoltem w łódkę,
- koszula wpuszczona w spodnie i podwinięte rękawy,
- marynarka kończąca się w okolicy bioder.
Do pracy wybieram mokasyny albo niskie czółenka, a po godzinach zamieniam je na minimalistyczne sneakersy. Ten zestaw jest świetny dla osób, które nie przepadają za obcisłymi ubraniami, choć ma mały haczyk: szeroka nogawka z bardzo cienkiego poliestru potrafi przyklejać się do rajstop i mocno się elektryzować. Zimą zdecydowanie lepiej sprawdza mi się wełna z domieszką lub cięższa wiskoza.
Dzianinowa sukienka przełamana marynarką
Jedna sukienka, marynarka i gotowe — brzmi banalnie, ale właśnie w takich zestawach widzę sens codziennej elegancji. Najbardziej przekonują mnie dzianinowe modele midi o prostym kroju, bez nadmiaru marszczeń i bardzo obcisłego fasonu. Cienki golf pod marynarką sprawdzi się jesienią, a przyjemny top z krótkim rękawem daje lżejszą wersję na wiosnę.
Do czarnej sukienki lubię dodać marynarkę w kolorze karmelowym, granatowym albo burgundowym. Taki kontrast ożywia całość bez konieczności dokładania wielu dodatków. Botki na stabilnym słupku wydłużają sylwetkę, natomiast płaskie kozaki sprawiają, że stylizacja jest bardziej praktyczna na długi dzień i spacer po mieście.
Nie wybieram bardzo cienkiej dzianiny, jeśli wiem, że będę dużo siedzieć. Materiał szybko zaznacza każde zagniecenie, a przy intensywnym użytkowaniu może się mechacić w okolicy torebki. Grubsza dzianina jest mniej kapryśna, chociaż trzeba pamiętać, że zajmuje więcej miejsca w pralce i zwykle wymaga delikatnego programu.
Satynowa spódnica i sweter na spokojny dzień
Satynowa spódnica midi może wyglądać wieczorowo, ale miękki sweter skutecznie sprowadza ją na ziemię. Najchętniej łączę dół w kolorze czekoladowym, oliwkowym albo głębokiej czerni z prostym swetrem z wełny, bawełny lub dobrej jakości mieszanki. Góra nie powinna być przesadnie długa — lekkie wsunięcie jej z przodu pozwala zachować talię i nie gubi proporcji.
To stylizacja dla mnie na dzień, kiedy chcę wyglądać kobieco, ale nadal czuć się swobodnie. Zamszowe botki albo baleriny tworzą spokojniejszy efekt, a skórzane mokasyny dodają charakteru. Przy deszczu zamieniam satynę na spódnicę z matowej wiskozy, bo krople na śliskim materiale są widoczne niemal od razu, a chodzenie z parasolem i ciągłe pilnowanie ubrania odbiera całą przyjemność.
Monochromatyczny zestaw z wygodnym obuwiem
Gdy nie mam czasu na kombinowanie z kolorami, buduję stylizację w jednej rodzinie barw. Grafitowe spodnie, jasnoszary top i ciemniejsza marynarka dają elegancki efekt bez wrażenia, że wszystko zostało kupione jako komplet. Podobnie działa zestaw w odcieniach kremu, karmelu i brązu, choć przy jasnych ubraniach trzeba liczyć się z tym, że plamy po kawie nie wybaczają.
Najważniejsze jest wtedy zróżnicowanie faktur. Gładka koszula, dzianinowy sweter i matowa marynarka wyglądają ciekawiej niż trzy identycznie śliskie materiały. Do tego dobieram proste sneakersy, torbę o wyraźnym kształcie i niewielką biżuterię. Wygodne obuwie nie odbiera stylizacji elegancji, jeśli reszta zestawu ma uporządkowaną formę.
Właśnie tak najczęściej rozumiem hasło styl elegancki na co dzień: nie jako przebieranie się za każdym razem, tylko jako świadome zestawianie rzeczy o różnym charakterze. Ta sama marynarka może wyglądać biurowo z szerokimi spodniami, swobodnie z jeansami i bardziej kobieco z dzianinową sukienką. Czasem wystarczy zmiana butów, paska albo torby, żeby ubrania z tej samej szafy dostały zupełnie nowy rytm.