Strona główna  /  Trendy  /  Jak optycznie wyszczuplić sylwetkę – fasony, które wybieram

✦ AI
Jak optycznie wyszczuplić sylwetkę – fasony, które wybieram

Jak optycznie wyszczuplić sylwetkę – fasony, które wybieram

Trendy

Długo zniechęcało mnie przekonanie, że żeby optycznie wyszczuplić sylwetkę, trzeba ubierać się wyłącznie na czarno i ukrywać ciało pod luźnymi rzeczami. Przełom nastąpił wtedy, gdy zaczęłam patrzeć nie na rozmiar, tylko na proporcje, długości i to, jak ubrania prowadzą wzrok.

Pionowe linie, które porządkują proporcje

Jednym z najprostszych rozwiązań, do których często wracam, jest zestawienie spodni z wysokim stanem, gładkiego topu i rozpiętej marynarki. Pionowe poły marynarki wydłużają przód sylwetki, a wysoki stan zaznacza talię bez mocnego opinania brzucha.

Najlepiej działa u mnie połączenie ciemniejszego dołu z marynarką w podobnym kolorze. Nie musi to być pełny monochromatyczny look — wystarczy, że barwy są blisko siebie, na przykład granatowe spodnie, czarny top i grafitowa marynarka. Do tego wybieram buty z lekko wydłużonym noskiem, bo nie przecinają nogi tak mocno jak masywne obuwie z paskiem przy kostce.

Ta stylizacja pasuje mi do pracy, na spotkanie albo zwykły dzień, kiedy zależy mi na bardziej uporządkowanym stroju. Przy bardzo miękkiej, lejącej marynarce efekt może jednak zniknąć, bo materiał zaczyna się załamywać i dodaje objętości zamiast tworzyć prostą linię.

Jak optycznie wyszczuplić sylwetkę czarnym total lookiem?

Czarny zestaw robi robotę, ale tylko wtedy, gdy nie składa się z przypadkowych, bardzo grubych warstw. Lubię łączyć czarne spodnie z prostą bluzką albo cienkim golfem i dodawać jeden wyrazisty element, na przykład pasek, torebkę w kolorze bordo lub złotą biżuterię.

Przy takiej stylizacji zwracam uwagę na różne faktury. Matowe spodnie z dzianinowym topem albo gładka sukienka z zamszowymi botkami sprawiają, że całość nie wygląda płasko. Gdy wszystkie rzeczy są wykonane z bardzo cienkiego materiału, każdy zagięty szew i każde zagniecenie stają się widoczne — a tego efektu raczej nie lubię, szczególnie po kilku godzinach pracy.

Jeśli masz w szafie czarną sukienkę midi, można potraktować ją jako bazę na kilka okazji. Z paskiem w talii i botkami nabiera bardziej wyjściowego charakteru, a z krótką kurtką jeansową i płaskimi mokasynami robi się luźniejsza. Wyszczuplający efekt nie wynika tu z samego koloru, ale z jednej, nieprzerwanej linii ubrania.

Monochromatyczna stylizacja z miękkim kontrastem

Nie zawsze sięgam po czerń. Bardzo lubię stylizacje w jednym kolorze, szczególnie w odcieniach granatu, czekoladowego brązu albo głębokiej zieleni. Spodnie z wysokim stanem, bluzka wpuszczona tylko z przodu i dłuższy kardigan tworzą spokojną, wydłużoną kompozycję.

W tym zestawie ważne są różnice w odcieniach. Ciemnobrązowe spodnie z bluzką w kolorze kawy i kardiganem o ton jaśniejszym wyglądają ciekawiej niż trzy identyczne elementy. Dodatki utrzymuję w jednej rodzinie kolorystycznej, a jako przełamanie wybieram jasne sneakersy albo torbę w karmelowym odcieniu.

To opcja na co dzień, zwłaszcza jesienią i zimą. Wełniany kardigan jest wygodny i ciepły, ale może pogrubiać górną część sylwetki, jeśli ma bardzo duży splot albo szerokie rękawy. Wtedy równoważę go prostymi spodniami i butami o smuklejszej linii.

Sukienka kopertowa i lekkie zaznaczenie talii

Sukienka kopertowa ma ten plus, że sama buduje proporcje. Dekolt w literę V kieruje wzrok pionowo, a wiązanie pozwala regulować dopasowanie bez uczucia, że materiał zaraz zacznie się podwijać. Wybieram długość midi, bo dobrze współpracuje zarówno z botkami, jak i z prostymi czółenkami.

Najchętniej widzę ją w jednolitym kolorze albo w drobny, regularny wzór. Duże kwiaty czy szerokie poziome pasy potrafią mocno podzielić sylwetkę, szczególnie gdy wzór układa się w poprzek bioder. Przy sukience z cienkiej wiskozy zwracam uwagę na halkę, bo prześwitujący materiał i przyklejanie się do rajstop szybko odbierają komfort.

Do pracy zestawiłabym taki fason z kryjącymi rajstopami i prostym płaszczem do kolan. Na mniej formalne wyjście zmieniłabym obuwie na kowbojki albo płaskie kozaki. Jedna sukienka, a charakter całego zestawu zmienia się naprawdę mocno.

Spodnie z szeroką nogawką bez ciężkiego efektu

Szerokie spodnie nie muszą powiększać sylwetki, choć łatwo przesadzić z objętością. Najlepiej sprawdzają mi się modele z wysokim stanem, zaprasowane w kant i wykonane z materiału, który trzyma formę, ale nie jest sztywny jak karton.

  • Do spodni z szeroką nogawką dobieram krótszy top albo bluzkę częściowo wpuszczoną w pas.
  • Przy długiej nogawce wybieram buty z niewielkim obcasem lub platformą.
  • Górę zostawiam prostą, bez dużych falban i kilku grubych warstw naraz.
  • Jeśli materiał mocno się gniecie, nie traktuję tego fasonu jako idealnego na długi dzień poza domem.

Taki zestaw szczególnie dobrze wygląda w spokojnej palecie: kremowa góra, karmelowe spodnie i brązowe dodatki albo biała koszula z granatowym dołem. Kontrast kolorów jest czytelny, ale linia nogi pozostaje długa dzięki wysokiemu stanowi i odpowiedniej długości spodni. Przy płaskich butach pilnuję, żeby nogawka nie kończyła się w najszerszym miejscu kostki, bo wtedy proporcje robią się cięższe.

Warstwy, które nie zaburzają sylwetki

Najbardziej praktyczna stylizacja na zmienną pogodę to dla mnie baza z dopasowanym topem, proste jeansy z wysokim stanem i dłuższy płaszcz noszony rozpięty. Otwarte okrycie tworzy dwie pionowe krawędzie, a gładka góra nie konkuruje z denimem. Jeśli robi się chłodniej, dokładam cienki golf zamiast grubej bluzy — kilka cienkich warstw zwykle układa się lepiej niż jedna bardzo obszerna.

Jeansy wybieram w ciemniejszym, jednolitym kolorze, bez dużych przetarć na udach. Do tego pasują botki na niskim obcasie albo sneakersy z wydłużoną cholewką. Dłuższy płaszcz powinien mieć dość prosty krój; bardzo szeroki fason w połączeniu z luźnymi jeansami może totalnie zgubić talię.

Właśnie takie drobne zmiany najbardziej pomagają mi budować zestawy, w których czuję się swobodnie: ten sam top może zagrać z szerokimi spodniami, sukienką albo jeansami, a o efekcie decydują długość okrycia, miejsce zaznaczenia talii i obuwie. Nie chodzi o chowanie sylwetki, tylko o świadome ustawienie proporcji.

Redakcja glamourlady.pl

Zespół redakcyjny glamourlady.pl z pasją śledzi świat mody, inspiracji, stylizacji i najnowszych trendów. Uwielbiamy dzielić się pomysłami i ciekawostkami, inspirując nasze czytelniczki do odkrywania własnego stylu i poszukiwania nowych modowych inspiracji. Tworzymy treści, które w przystępny sposób przybliżają świat mody i pomagają być na bieżąco z tym, co aktualne.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?