Strona główna  /  Trendy  /  Jakie ubrania do jakiej figury – zestawy, do których wracam

✦ AI
Jakie ubrania do jakiej figury – zestawy, do których wracam

Jakie ubrania do jakiej figury – zestawy, do których wracam

Trendy

Są dni, kiedy dobrze dobrany fason ratuje cały dzień, a źle układające się ubranie potrafi popsuć nawet najlepszy humor. Dlatego patrzę nie tylko na trendy, ale przede wszystkim na to, jakie ubrania pasują do proporcji sylwetki i w czym można na luzie przechodzić od rana do wieczora.

Jakie ubrania do jakiej figury wybieram na co dzień?

Nie traktuję sylwetek jak sztywnych kategorii. To raczej podpowiedź, gdzie dodać objętość, co lekko zaznaczyć i jak zbudować proporcje, żeby ubrania współgrały ze sobą, zamiast ze sobą konkurować.

Najbardziej lubię zestawy, które da się odtworzyć z rzeczy już wiszących w szafie. Czasem wystarczy zmienić długość góry, podwinąć rękawy albo zamienić ciężkie buty na delikatniejsze, żeby ten sam fason nabrał zupełnie innego charakteru.

Figura gruszki: miękka góra i spokojny dół

Przy szerszych biodrach i węższych ramionach dobrze działa dla mnie zestaw, który przyciąga wzrok do górnej części sylwetki. Bazą może być jasna koszula z lekko zaznaczonymi rękawami, granatowe spodnie z prostą nogawką oraz krótka marynarka kończąca się nad najszerszym miejscem bioder.

Kontrast kolorów robi tutaj sporą różnicę: jaśniejsza góra i ciemniejszy dół porządkują całość bez przesadnego kombinowania. Do tego dobieram mokasyny albo buty na niewysokim obcasie i niewielką torebkę noszoną przy ramieniu. Zbyt długa marynarka może optycznie poszerzać biodra, a bardzo cienki, lejący materiał spodni nie zawsze układa się tak, jak bym chciała.

Figura jabłka: wygoda bez chowania całej sylwetki

Tu najbardziej przekonują mnie fasony, które nie opinają brzucha, ale też nie tworzą bezkształtnego worka. Sukienka kopertowa z matowej wiskozy, w długości midi, delikatnie zaznacza linię pod biustem i miękko opada w dół. W chłodniejszy dzień dokładam długi kardigan noszony rozpięty, dzięki czemu powstają pionowe linie.

  • sukienka kopertowa lub koszula z dekoltem w serek,
  • materiał o średniej grubości, który nie przykleja się do ciała,
  • buty z lekko wydłużonym noskiem,
  • proste dodatki, które nie obciążają górnej części sylwetki.

Ten zestaw jest praktyczny do pracy, na spotkanie i na zwykły dzień, kiedy nie mam ochoty myśleć o stylizacji przez pół godziny. Unikam bardzo sztywnych pasków zapinanych dokładnie w talii, bo szybko tracą komfort, zwłaszcza po kilku godzinach siedzenia.

Figura klepsydry: fasony, które pokazują proporcje

Przy wyraźnej talii lubię ubrania, które jej nie zasłaniają. Ołówkowa spódnica z denimu, dopasowany, ale nie obcisły dzianinowy top i krótka kurtka tworzą zestaw na co dzień, który nie wygląda zbyt oficjalnie. Całość przełamuję sneakersami oraz większą torbą z miękkiej skóry albo ekoskóry.

Jeśli mam ochotę na spokojniejszy efekt, zamieniam top na cienki golf i wybieram spódnicę w kolorze czekoladowym lub butelkowej zieleni. Ważna jest długość: spódnica kończąca się w okolicy kolan albo lekko za kolano pozwala zachować lekkość, a góra wpuszczona do środka porządkuje proporcje. Bardzo elastyczne, cienkie dzianiny potrafią jednak podkreślać każdą fałdkę i szybko się rozciągać, więc nie zawsze są najbardziej praktyczną opcją.

Figura prostokąta: gra warstwami i fakturą

Przy mniej zaznaczonej talii chętnie buduję stylizację z kilku warstw. Szerokie spodnie z wysokim stanem, krótki sweter i koszula wystająca spod spodu tworzą ciekawszą linię niż komplet złożony z dwóch bardzo dopasowanych rzeczy. Do tego pasują botki na niewysokim słupku i pasek przewiązany luźno w talii, bardziej jako detal niż mocne ściągnięcie.

Lubię też mieszać faktury: gładki materiał spodni, puszystą dzianinę i skórzane dodatki. Dzięki temu nawet prosta kolorystyka, na przykład krem, karmel i ciemny brąz, nie jest płaska. Przy takim zestawie pilnuję tylko, żeby oversize nie pojawił się jednocześnie na górze i na dole, bo wtedy sylwetka może zniknąć pod ubraniami.

Figura odwróconego trójkąta: spokojniejsza góra i wyrazisty dół

Jeśli ramiona są mocniej zarysowane niż biodra, dobrze działa dla mnie odwrócenie typowych proporcji. Wybieram prosty top z dekoltem w serek, spodnie palazzo albo spódnicę w kształcie litery A i buty z wyraźniejszą podeszwą. Dół zyskuje wtedy więcej obecności, a góra pozostaje lekka.

Najlepiej sprawdzają się kolory, które nie tworzą ostrego kontrastu przy twarzy. Ciemniejsza koszulka, jasne spodnie i torba w kolorze powtarzającym się na dole spinają zestaw bez wysiłku. Z marynarkami mam tu mały haczyk: modele z mocnymi poduszkami na ramionach wyglądają efektownie na wieszaku, ale w codziennej stylizacji potrafią zaburzyć proporcje i szybko męczą.

Właśnie dlatego frazę jakie ubrania do jakiej figury traktuję jako punkt wyjścia, a nie sztywną regułę. Ten sam krój może wyglądać inaczej zależnie od materiału, długości i butów. Prosta sukienka kopertowa z cięższego materiału będzie miała zupełnie inny efekt niż cienka, lejąca wersja, a szerokie spodnie zmienią charakter po zamianie sneakersów na sandały.

Najczęściej wracam do tych samych baz: prostej koszuli, spodni z dobrze ustawioną talią, dzianiny, która nie gryzie i nie mechaci się po dwóch praniach, oraz marynarki bez przesadnie sztywnych ramion. To właśnie z nich najłatwiej zbudować zestaw dopasowany do sylwetki, pogody i zwykłego dnia, bez przebierania się za kogoś innego.

Redakcja glamourlady.pl

Zespół redakcyjny glamourlady.pl z pasją śledzi świat mody, inspiracji, stylizacji i najnowszych trendów. Uwielbiamy dzielić się pomysłami i ciekawostkami, inspirując nasze czytelniczki do odkrywania własnego stylu i poszukiwania nowych modowych inspiracji. Tworzymy treści, które w przystępny sposób przybliżają świat mody i pomagają być na bieżąco z tym, co aktualne.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?