plynna-matowa-pomadka-bell-hypo-recenzja-1

Płynna matowa pomadka Bell HYPOAllergenic Mat Liquid Lipstick – recenzja MISKEJT

MISKEJT to doskonale Wam znana i lubiana blogerka urodowa. 25-letnia Kasia, która ma swoją pasję i tak lekkie pióro, że dzieli się nią z Wami na łamach swojego bloga. Pisze o ciekawostkach  ze świata makijażu, pielęgnacji skóry czy manicure.

Poniżej znajdziecie jej najnowszą recenzję pomadki HYPOAllergenic, Mat Liquid Lipstick by Marcelina Zawadzka. (dziękujemy za jej udostępnienie w serwisie!)

Szał na matowe produkty do ust nie mija. Ma to swoje dobre i złe strony: te dobre to naturalnie stale rosnąca gama tego typu kosmetyków – i to również w przystępnej cenie. Złe – to te, gdy od nadmiaru kuleje jakość, a marki raz po raz wypuszczają matowe pomadki które owszem, zastygają, ale przy tym albo odcienie są nietrafione, albo mat ścina usta niczym mróz i zostawia je spierzchnięte i wysuszone. No to dzisiaj o tej pozytywnej stronie, czyli linii pomadek z niedocenianej, a lubianej swoją drogą przeze mnie marki – czyli Bell, linii hypoalergicznej. Jest dobrze!

Na początek garść informacji technicznych.

Pomadki Mat Liquid Lipstick to kolekcja zaprojektowana z ambasadorką Bell – Marceliną Zawadzką, dostępne w 10 odcieniach – w tym w czterech do pary z konturówką. Skoro o odcieniach mowa – to warto zaznaczyć, że właśnie piękna, stonowana gama kolorystyczna jest pierwszym, co mnie ujęło: na pierwszy rzut oka zbliżone, spokojne nudziaki i róże, ale jednak – bardziej beżowe, cieliste i wrzosowe są naprawdę przemyślane i ciekawe. Pomadka kosztuje w granicach 20zł i jest dostępna naturalnie tam, gdzie szafy Bell Hypo.

Mój odcień, choć wahałam się mocno, to 02 Warsaw – bo poszczególne kolory inspirowane są właśnie miastami wybranymi przez Marcelinę. Jaka zatem jest ta Warszawa?

plynna-matowa-pomadka-bell-hypo-recenzja



plynna-matowa-pomadka-bell-hypo-recenzja-1

Warszawa w wersji pomadkowej jest niejednoznaczna.

To typowy, brudny odcień pomiędzy różem a beżem – bardzo w stylu kultowej pomadki Kylie. Gdyby nazywała się Dusty Rose – byłoby nie mniej trafnie. Tuż po aplikacji jest nieco jaśniejsza, gdy po chwili zastyga – a zastyga na mocny mat – nabiera lekkiej patyny.

plynna-matowa-pomadka-bell-hypo-recenzja-3

Jak zachowuje się na ustach? Sądzę, że jak w przypadku każdej matowej pomadki, warto zastosować przed aplikacją na przykład sztyft ochronny z peelingiem – polecam ten z Sylveco, lub Eveline – aby nawilżyć wargi i usunąć ewentualne suche skórki. Później jest już gładko: pomadka sunie po ustach, pokrywa je bardzo równomierną warstwą koloru, a precyzyjny aplikator nie rozlewa go poza ich kontur. Ja nakładam dwie cienkie warstwy, które po mniej więcej dwóch minutach zastygają i pozostają na miejscu naprawdę długo. Wizualnie jest to stuprocentowy mat, w odczuciu – daleko mu do kremowej pomadki, ale nie odczuwam tu większego ściągnięcia czy napięcia.

plynna-matowa-pomadka-bell-hypo-recenzja-2-4

plynna-matowa-pomadka-bell-hypo-recenzja-5

Osobiście z pomadki jestem bardzo zadowolona – odcień jest świetny tak naprawdę bez względu na sezon: to przyjemny, dzienny odcień latem, ale jesienią, do mocniejszego makijażu oka w brązach będzie również świetnie pasować. Koniecznie rzućcie okiem na wszystkie odcienie – poza tymi na grafice dostępne są jeszcze cztery, typowo letnie, bardziej jaskrawe, w duecie z kremowymi konturówkami.



W moim odczuciu to obok Golden Rose Liquid Lipstick świetna propozycja dla fanek matowych i trwałych ust. Tutaj warto zaznaczyć, że Bell nie ściera się, zjadać zaczyna się po około 2h od wewnątrz, ale bardzo równomiernie i lekko.

 

Artykuł (jak również zdjęcia) pochodzą z bloga Kasi MISKEJST, do którego gorąco Wasz zapraszamy!



SHARE THIS

RELATED ARTICLES

  • Uwielbiam produkty Bell Hypo! bardzo dużo ich ostatnio kupuję, właśnie myślałam o zakupie jakiejś pomadki na jesień :). Ta ma piękny, taki naturalny, stonowany odcień. Muszę jej poszukać w moim Rossmanie.

  • To zdecydowanie mój odcień. Nie lubię mocno odznaczającego się makijażu, więc podejrzewam, że pomadka była by super.

  • nie uzywam kosmetykow bell ..jakos nam nie po drodze, ale ta pomadka śliczna jest

  • mam matową pomadkę Bell, ale tą biedronkową wersję. Również jestem bardzo z niej zadawolona, choć nie używam codziennie….za bardzo wysusza usta. pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Chętnie przetestuję 😉 i coś czuję, że będzie to ten sam odcień 😀